niedziela, 30 marca 2014

Fasolkowa cud maseczka

Przygotowalam dla Was przepis na cudowna maseczke, ktora szybko mozna przygotowac w domu i bardzo tanim kosztem.

 
Potrzebujemy:

- mlynka do kawy
- fasoli mung
- wody

Zielona fasole nalezy zmielic na make. Ja uzywam mojej wielozadaniowej maszyny Omega :) Wy mozecie zmielic ja w mlynku do kawy.

I tyle! Prawda, ze nic trudnego?

Zmielilam pol opakowania fasolki i przechowuje ja w szklanym sloju. Do kazdorazowego uzycia biore 3 lyzeczki tej maki i mieszam z woda. Mozna laczyc ja rowniez z kefirem. Mieszam dokladnie az powstanie papka.

Tak przygotowana maseczke nakladam na czysta twarz. Nie musicie wczesniej jakos specjalnie przygotowywac skory do jej nalozenia. Nakladam gruba wartswe mieszanki i czekam 30 minut. W tym czasie relaksuje się sluchajac muzyki lub po prostu leze z zamknietymi oczami.

Mozecie poczuc swedzenie podczas jej wysychania. Nie bojcie się, nic wam nie bedzie. Po pol godzinie zmyjcie delikatnie ciepla woda. Uwaga! Nie zrywajcie zaschnietej maseczki tylko przykladajcie mokre rece do twarzy. Troche czasu zajmuje zmycie jej, ale gdy zobaczycie jaka bedzie rozniaca to oszalejecie. Moze niestety zapchac zlew :/
Uzywam jej 2-3 razy w tyg.


Maseczka z fasoli mung leczy z tradziku, oczyszcza skore, nadaje sie do tlustej cery, rozjasnia przebarwienia. Czyli dla mojej skory jest idealna. Po zmyciu moja cera jest napieta i gladka jak po glebokim oczyszczaniu. Nakladam jeszcze po niej krem i delektuje się ta olsniewajaca i wygladzona skora. Czasem lapie się na tym, ze ciagle dotykam swojej twarzy bo jest tak przyjemna.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za twój komentarz.

xoxo, Basia